W gogolowskim lustrze, czyli recenzja „Aferim!”

„Księżycowy krajobraz XIX-wiecznej Wołoszczyzny przemierzają dwaj jeźdźcy: policmajster Constandin i jego syn oraz pomocnik Ionita. Z offu sączy się ojcowski wykład; chwilę potem w planie totalnym ukazują się sylwetki bohaterów. W kolejnych scenach Radu Jude często będzie korzystał z planów ogólnych, niekiedy podglądając swoich bohaterów zza gęstej trzciny czy skrywając kamerę za drzewami. Ów operatorski dystans skutecznie uruchomi refleksyjność i krytycyzm; umożliwi spojrzenie w gogolowskie lustro”.

Na łamach dwutygodnika artPAPIER piszę o „Aferim!”, najnowszym filmie Radu Jude.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s