Recenzja „Córek dancingu”

„Z rzeki ciemnej niczym freudowska nieświadomość wyłania się Srebrna. Po chwili dołącza do niej diaboliczna siostra, Złota. Te postaci o szlachetnych imionach to syreny, a do wynurzenia się ponad taflę Wisły skłoniła je sentymentalna muzyka dobiegająca z plaży. Nie przypadkiem jako pierwsza zareagowała Srebrna. To ona, inspirowana przez Erosa, nawiąże romantyczną relację z młodym mężczyzną, którego śpiew zdołał ją uwieść. Bohaterka będzie zwykle kierować się tym, co w jej ambiwalentnej naturze przynależy ludziom. Złota natomiast, wyraźnie pozostająca we władzy Tanatosa, podąży za swą dziką, agresywną zwierzęcością”.

Na łamach dwutygodnika artPAPIER piszę o debiucie Agnieszki Smoczyńskiej.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s