Hollyłódź, czyli o Kamerze Akcji

Formuła Kamery Akcji polega na zestawieniu teorii i praktyki: obok paneli dyskusyjnych, spotkań z twórcami kina i krytykami odbywają się warsztaty przeznaczone dla adeptów opowiadania o X muzie. Programu dopełniają konkursy adresowane do młodych filmowców i krytyków; oczywiście nie brakuje też pokazów produkcji, które albo zdążyły już zdobyć uznanie, albo dopiero pojawią się na ekranach. […]

Czytaj dalej "Hollyłódź, czyli o Kamerze Akcji"

Zasypie wszystko, zawieje(?) [„Wołyń”]

Niech będzie mi wolno zacząć od wyznania: jestem fanem twórczości Smarzowskiego. Może nawet fanbojem – i to, by tak rzec, całościowym: od „Wesela”, przez „Dom zły” i „Różę”, aż po „Drogówkę” i „Pod Mocnym Aniołem” (tego filmu broniłem własnym piórem, kiedy zbierał raczej sceptyczne lub wyraźnie nieprzychylne recenzje). Uważam, że kino Smarzowskiego bywa transgresyjne w […]

Czytaj dalej "Zasypie wszystko, zawieje(?) [„Wołyń”]"

O „Ostatniej rodzinie”

Zbierałem się, i zbierałem, żeby pojechać do Sanoka, do muzeum, w którym znajduje się Galeria Beksińskiego. Z centralnej Polski droga to długa, toteż notorycznie odkładałem tę podróż. Odkładałem ją nawet wtedy, gdy znana już była data premiery filmu Matuszyńskiego i po ciepłym przyjęciu w Locarno wiadomo było, że jest to rzecz pierwszorzędna. No i tak […]

Czytaj dalej "O „Ostatniej rodzinie”"