Marzyciel [„Alojzy”]

Jest taki polski fanpage o anglojęzycznej nazwie: I don’t wanna live. I just wanna dream. Śledzi go przeszło 20 500 użytkowników Facebooka. Kontent stanowią głównie fotografie, zwykle przedstawiające przestrzenie przytulnych domów lub wyludnione pejzaże. Zdarzają się też cytaty, zapożyczone od zróżnicowanego, nie zawsze, choć zwykle zacnego towarzystwa. Słowem: fanpage mimo egzaltowanej nazwy, przedstawia dość atrakcyjne […]

Czytaj dalej "Marzyciel [„Alojzy”]"

Element animalny [„Zoologia”]

Czym różnią się ludzie od innych ssaków? Rodzi nas a następnie karmi matka, posługujemy się w gruncie rzeczy podobnym aparatem sensorycznym. Z wieloma gatunkami „braci mniejszych”, jak z właściwą sobie protekcjonalnością duchowni określają zwierzęta, łączą nas też takie biologiczne cechy jak temperament, a nawet konstrukty psychologiczne, choćby osobowość. A to dopiero wierzchołek góry lodowej podobieństw. […]

Czytaj dalej "Element animalny [„Zoologia”]"

Should see: Sputnik 2016

Niedawno koleżanka zapytała mnie, co warto zobaczyć na Sputniku, festiwalu, w którym uczestniczę mniej lub bardziej intensywnie już od ładnych kilku lat. No i tak zacząłem rozwodzić się nad odpowiedzią, że wyszła z tego całkiem spora wypowiedź. Na tyle spora, że postanowiłem ją jeszcze troszkę rozbudować, w ten sposób, żeby powstał pełen post. I oto […]

Czytaj dalej "Should see: Sputnik 2016"

Hollyłódź, czyli o Kamerze Akcji

Formuła Kamery Akcji polega na zestawieniu teorii i praktyki: obok paneli dyskusyjnych, spotkań z twórcami kina i krytykami odbywają się warsztaty przeznaczone dla adeptów opowiadania o X muzie. Programu dopełniają konkursy adresowane do młodych filmowców i krytyków; oczywiście nie brakuje też pokazów produkcji, które albo zdążyły już zdobyć uznanie, albo dopiero pojawią się na ekranach. […]

Czytaj dalej "Hollyłódź, czyli o Kamerze Akcji"

Zasypie wszystko, zawieje(?) [„Wołyń”]

Niech będzie mi wolno zacząć od wyznania: jestem fanem twórczości Smarzowskiego. Może nawet fanbojem – i to, by tak rzec, całościowym: od „Wesela”, przez „Dom zły” i „Różę”, aż po „Drogówkę” i „Pod Mocnym Aniołem” (tego filmu broniłem własnym piórem, kiedy zbierał raczej sceptyczne lub wyraźnie nieprzychylne recenzje). Uważam, że kino Smarzowskiego bywa transgresyjne w […]

Czytaj dalej "Zasypie wszystko, zawieje(?) [„Wołyń”]"

O „Ostatniej rodzinie”

Zbierałem się, i zbierałem, żeby pojechać do Sanoka, do muzeum, w którym znajduje się Galeria Beksińskiego. Z centralnej Polski droga to długa, toteż notorycznie odkładałem tę podróż. Odkładałem ją nawet wtedy, gdy znana już była data premiery filmu Matuszyńskiego i po ciepłym przyjęciu w Locarno wiadomo było, że jest to rzecz pierwszorzędna. No i tak […]

Czytaj dalej "O „Ostatniej rodzinie”"

Między słowami [„Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham”]

Z pewnego rodzaju smutkiem oglądałem filmy „Ojciec i syn” oraz „Ojciec i syn w podróży”. Twórcy i tytułowi bohaterowie tych dokumentów, Marcel i Paweł Łozińscy, próbowali przeprowadzić swoistą psychoterapię – włączywszy kamerę, zamierzali przepracować trudności, jakimi obrosła ich wieloletnia relacja. A była po temu szansa, wszak obaj są znakomitymi dokumentalistami, ludźmi wrażliwymi i rozumiejącymi, a […]

Czytaj dalej "Między słowami [„Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham”]"