O „Jeziorze Bodeńskim” (1985)

A więc o „Jeziorze Bodeńskim” (1985) Janusza Zaorskiego. Nerwowy, jakby rwany montaż, nietypowe kąty i ustawienia kamery oraz poszatkowana narracja przypominają o wcześniejszym o cztery lata „Opętaniu” Andrzeja Żuławskiego oraz innych dokonaniach tego reżysera, którego kino, jak pewnie już się zorientowaliście, bardzo lubię. Podobne odczucia mam co do „Jezioro Bodeńskiego”, chociaż, no właśnie, w czasie […]

Czytaj dalej "O „Jeziorze Bodeńskim” (1985)"

Laterna magica [„Więcej niż Bergman” (2013)]

Podczas rozmów o filmie niekiedy można usłyszeć zadziwiające wyznanie. Zdarza się, że gdy interlokutor-kinoman wspomina swój pierwszy ważny kontakt z dziesiątą muzą, opowiada iż zetknął się z Hitchcockiem czy Kubrickiem jeszcze jako dziecko. Niedostatecznie ukształtowany aparat poznawczy uniemożliwiał wtedy zrozumienie języka filmu, jednak mimo tego niedostatku młody odbiorca już przeczuwał, że obcuje z czymś niesamowitym. […]

Czytaj dalej "Laterna magica [„Więcej niż Bergman” (2013)]"

O 17. Nowych Horyzontach

Nowe Horyzonty 2017: obejrzałem 41 filmów, w tym bardzo dużo dobrych, kilka świetnych, a zupełnie słabych – naprawdę mało. Tu jedno zastrzeżenie co do metody komponowania mojego programu: unikałem filmów, o których było wiadomo, że trafią do dystrybucji. Nie widziałem więc nowych rzeczy Mundruczó, Zwiagincewa, Hanekego, Östlunda i Kaurismäkiego. Wyjątek zrobiłem dla Dumonta, którego twórczość […]

Czytaj dalej "O 17. Nowych Horyzontach"

O „Siekierezadzie” (1985) Witolda Leszczyńskiego

Niech będzie wolno zacząć od osobistej historii. W moim rodzinnym Radomiu, jak chyba w całym kraju, wielkie sieci handlowe oferujące książki – lub może raczej: oferujące między innymi książki – zdominowały swój segment rynku. Tym samym wyraźnie ograniczyły przestrzeń, w której przed 1989 rokiem funkcjonowały małe księgarnie, wówczas dość ważny fragment kulturowego krajobrazu polskich miast. […]

Czytaj dalej "O „Siekierezadzie” (1985) Witolda Leszczyńskiego"

Milczenie i (nie)widzialność [„Klient”]

Jest taki nieco zapomniany przymiotnik – „mądry”. Dlaczego właściwie sięgamy po niego dosyć rzadko? Może dzieje się tak przez pewną nieostrość, której nie lubi wymagana zewsząd precyzja języka czy inna bezduszna mierzalność. Bo i w sumie cóż ta mądrość niby oznacza? Chodzi o wiedzę? O inteligencję? O jakieś życiowe doświadczenie? Mój Słownik Języka Polskiego PWN […]

Czytaj dalej "Milczenie i (nie)widzialność [„Klient”]"

O 23. Wiośnie Filmów

Zakończyła się 23. edycja Wiosny Filmów, festiwalu prezentującego zarówno niecierpliwie wyczekiwane premiery, jak i głośne tytuły, które zdążyły już zejść afisza. W tym roku program był szczególnie atrakcyjny, znalazły się w nim nowe produkcje uznanych twórców: „Klient” Farhadiego, „W sieci” Kim Ki-duka czy „Ana, mon amour” Netzera. Pokazano także – po raz pierwszy w Polsce […]

Czytaj dalej "O 23. Wiośnie Filmów"