Kochanie [„Lovelling”]

Dziesięciostopniowa skala ocen właśnie dlatego jest dziesięciostopniowa, żeby unikać ułamków. Tych wszystkich 3.5, 7.5 czy innego 6.9. Co jednak zrobić, kiedy czasem naprawdę trudno się zdecydować, czy filmik jest pięciogwiazdkowy, czy jednak powinien zostać oceniony wyżej? Właśnie takich wątpliwości dostarcza „Lovelling” Brazylijczyka Gustava Pizziego. Reklamy

Czytaj dalej "Kochanie [„Lovelling”]"

Quixote vive [„Człowiek, który zabił Don Kichota”]

Nowy film Terry’ego Gilliama to litania do świętego głupca Don Kichota – patrona kina. Trzeba przyznać, że zaproponowane przez reżysera skojarzenie arcypowieści Cervantesa z kinem ma sporo sensu. Wszak kino to domena marzycieli (a przynajmniej chcieliby[śmy] w to wierzyć). Kino to kolorowe zwidy, piękna fikcja, bujna wyobraźnia i wewnętrzna prawda, a zarazem prawie komplet najważniejszych cech […]

Czytaj dalej "Quixote vive [„Człowiek, który zabił Don Kichota”]"

Nowe Horyzonty 2018

A więc Nowe Horyzonty 2018. Obejrzałem 42 filmy (i wypiłem 420 000 piw). To dość dużo (filmów), przy czym powinno być ich trochę więcej. Niestety wyszedł ze mnie typowy Bartosz: zapisałem się na jeden film, na którym byłem kilka dni wcześniej („Dom z lawy” Pedra Costy), i w dodatku zamiast dotrzeć do Wrocławia na otwarcie festiwalu, […]

Czytaj dalej "Nowe Horyzonty 2018"

A kryzys trwa

Od wielu lat mówi się, że czeskie kino przeżywa kryzys. I rzeczywiście: niedawni mistrzowie utracili świeżość spojrzenia na problemy współczesności, a na horyzoncie raczej próżno szukać ich godnych następców. Brakuje też międzynarodowych laurów, co widać szczególnie wyraźnie w zestawieniu z konkurencyjną kinematografią z Polski. Jakie było czeskie kino w ubiegłym roku? Jakie jest dziś? Najlepszą […]

Czytaj dalej "A kryzys trwa"

Przypadek „Manchester by the Sea”

„Chyba każdy kiedyś gdzieś się spóźnił, kogoś nie spotkał, chyba każdemu zdarzyło się coś takiego, że jego życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, ale nie potoczyło” Krzysztof Kieślowski (wypowiedz przytoczona przez Stanisława Zawiślińskiego w pracy „Kieślowski. Ważne, żeby iść…” tegoż) O potrzebie pewnej rehabilitacji Barbara Białowąs miała rację. Nie, wbrew pozorom nie jest to padające […]

Czytaj dalej "Przypadek „Manchester by the Sea”"